Paradoks Jorga Steina – wolność, życie bez strachu

W dobie rozprzestrzeniania się koronawirusa, Paradoks Jorga Steina jawi się jako książka prorocza. Okazuje się bowiem, że organiczna powłoka człowieka nie zawsze stąpa po ścieżkach ducha, a drogi Boga i ludzi u progu ewolucji biotechnologicznej nie są tożsame.

Brutalne eksperymenty medyczne w tak zwanej Ptasiej Strefie na pograniczu chińsko-birmańskim, kontrola umysłów, przemysł transplantacyjny, sterowanie chorobami, nędza dawców organów uwypuklają bezsilność człowieka wobec korporacji i autorytaryzmu. W świecie, w którym liczą się pieniądz i żądza zysku tak naprawdę biedny, biologiczny osobnik jest jedynie numerem katalogowym zapisanym w instytucie badawczym. A przecież eksperymentuje się nie tylko w laboratoriach Ptasiej Strefy.. Eksperymentuje się w ośrodkach naukowych na całym świecie. Na Ziemi zawsze rządził najinteligentniejszy gatunek – przypomina jeden z bohaterów powieści .A był nim i pozostanie człowiek…. Nie każdy – dodam, lecz tylko ten z grubym portfelem,… człowiek władzy. I choć ludzie umierają na ulicach a ich ciała zbierają śmieciarki, umysł człowieka władzy koncentruje się na projektach dalekosiężnych, mających mu zapewnić długowieczność i dobrobyt .Los większości jest mu obojętny.

W owładniętym strachem, zdegenerowanym świecie rządzi energia niskich częstotliwości. Omnipotencja, która wyrasta z potrzeby dominacji jednych osobników nad innymi. W tym świecie destrukcji i lęku człowiek ma jeszcze nadzieję, iż każda władza wypływająca nie z wnętrza człowieka, z jego dobroci i altruizmu a z przemocy ma swój kres. Człowiek potrzebuje więc nadziei i miłości bo chce być wolny, a wolność jest życiem bez strachu.

Paradoks Jorga Steina to powieść niewygodna dla władzy bezwzględnej, nauki, wreszcie dla samego człowieka. I choć wydźwięk jej jest optymistyczny pokazuje jednak w sposób zatrważający ciemną stronę ciała i duszy człowieka.

Remy San Jakubowski, pisarz futurolog przybliża bowiem ducha i organiczną materię człowieka w różnych wymiarach, w świecie niedostępnym zmysłami lecz także i tym ,który można poczuć, powąchać, zobaczyć, usłyszeć i posmakować. Przeczytanie tej książki będzie zapewne sporym wyzwaniem dla czytelnika, zaproszeniem do konfrontacji z samym sobą, z własnym ciałem i duchem.

Elżbieta K. Matkowska Freman.

Paradoks Jorga Steina książka nieprzeciętna.

Powieść Paradoks Jorga Steina, autorstwa Remy San Jakubowskiego, jest niewątpliwie wydarzeniem literackim I bynajmniej nie o rozgłos medialny rzecz się rozbija. Książka doczekała się już kilku recenzji, nawiasem mówiąc bardzo dobrych, i pierwszych ocen czytelników na forach społecznościowych, równie euforycznych, ale źródła jej nieprzeciętności należałoby poszukać gdzie indziej.

Ma rację Ludmiła Janusewicz, recenzentka powieści, a zarazem prezes Koszalińskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, gdy zauważa, że Paradoks Jorga Steina zaliczony do literatury science fiction jedynie w ograniczonym stopniu mieści się w tej formule. San Jakubowski w sposób brawurowy wychodzi bowiem poza kanon, zmuszając czytelnika do wielu refleksji nie tylko nad treścią powieści lecz również jej formułą. Śmiem twierdzić, iż wytycza nowe standardy. Umiejętność łączenia przez autora spraw materii i ducha, teraźniejszości z przyszłością, rewolucji technologicznej z ewolucją biologiczną człowieka jest niemniej fascynująca niż wartka akcja powieści i zaskakujące losy bohaterów.

Remy Sam Jakubowski, futurolog i pisarz z duszą wrażliwego kwerbota adresuje Paradoks Jorga Steina zarówno do pokolenia, które jest u schyłku życia jak i tego, które w pełni z jego uroków korzysta. Pokazując okrucieństwo świata i przestrzegając przed niebezpieczeństwami daje jednocześnie nadzieję na lepsze życie. Świat miłości jest na wyciągnięcie ręki , a jednocześnie oddalony o lata świetlne. Znakomity warsztat autora, brak zbędnych zdań i opisów w powieści sprawiają, iż Paradoks Steina czyta się z przyjemnością. Choć to lektura wstrząsająca i poważna nie brakuje w niej humoru i podejścia do wielu spraw z dystansem.

Przeczytałam książkę w dwa wieczory – pisze jedna z czytelniczek na forum społecznościowym. Chłonęłam z ciekawością….z zapartym tchem,..czasami musiałam przestać na chwilę. Łzy spływające z oczu nie pozwalały czytać dalej, zmuszając tym samym do myślenia, bo jest nad czym myśleć… Życie to na ziemi i to równolegle jakże nam obce i strachliwe… i miłość, która jest z nami od zawsze… pragnienie jej…. przeszkody…. Były momenty strachu, grozy, ale też i można się pośmiać, czytając Paradoks Jorga Steina…. Zapadają nam głęboko w pamięci relacje międzyludzkie. Jestem pod wrażeniem powieści i myślę o bohaterach, co dalej z nimi, jak potoczy się ich życie….. i te wszystkie piękne wartości naszej egzystencji, namiętności, pragnienia… ale też i chęć dominacji władzy, złych instynktów. Wszystko to można znaleźć w tym jakże bogatym duchowo wręcz mistycznym dziele… dziękuję

Nic dodać, nic ująć. Lektura wyjątkowa, nieprzeciętna w każdym wymiarze.

A. Landau.

Czytelnicy o książce Paradoks Jorga Steina

Zofia Kłos

Zofia Kłos Ja również przeczytałam książkę w dwa wieczory… chłonęłam z ciekawością…. z zapartym tchem…. czasami musiałam przestać na chwilę , bo łzy spływające z moich oczu nie pozwalały mi czytać dalej…zmuszając tym samym.do myślenia…bo jest nad czym myśleć…życie to na ziemi i to rownolegle jakże nam obce i strachliwe… i miłość która jest z nami od zawsze…pragnienie jej…. przeszkody…… były momenty strachu ,grozy, ale też i można się pośmiać…. czytając Paradoks Jorga Steina…. zapadają.nam głęboko w pamięci relacje międzyludzkie .. jestem pod wrażeniem..myślę o bohaterach co dalej z nimi, jak potoczy się ich życie…. i te wszystkie piękne wartości..naszego życia, namiętności ,pragnienia… ale też i chęć dominacji …..władzy , złych instynktów można znaleźć w tym jakże bogatym duchowo wręcz mistycznym dziele….. dziękuję

Joanna Ackerman

Joanna Ackerman Ponad 1750 egzemplarzy w zaledwie kilku punktach w dwa dni, to znakomity wynik… Połknęłam ją w dwa wieczory… fenomenalna… Połączenie teraźniejszości z przyszłością, ducha z materią .. i ta wartka akcja i te ludzkie uczucia ..wzruszenie, łzy i śmiech i niepowtarzalne spojrzenie na człowieka…Czekam na dalsze losy bohaterów

Marzena Krukowska

Marzena Krukowska Ja już książkę zakupiłam, czytam ja z dużym zaciekawieniem osobiscie polecam do przeczytania

Paradoks Jorga Steina – recenzja książki

Powieść Paradoks Jorga Steina – autorstwa Remy San Jakubowskiego – zaliczona do literatury science fiction w jakimś sensie mieści się w tej formule, bowiem pokazuje człowieka w czasach ewolucji biologicznej w których cyborgizacja, przegrywanie umysłu na chip i transplantacja ludzkiego mózgu do powłoki robota staje się normą. Nawiasem mówiąc, taka istota w dodatku z przeszczepioną duszą nazwana została przez autora kwerbotem. Ciekawe czy przyjmie się ten neologizm.

Ale tylko w jakimś sensie, albowiem przekracza jej ramy w nie mniejszym stopniu zajmując się problemami duszy, czasu i przestrzeni, światem wymykającym się percepcji ludzkiego umysłu, niedostępnymi zmysłami, pierwotnym źródłem mocy człowieka, energią życia, miłością.

Tak szeroki zakres zainteresowań autora i prowadzona akcja powodują, że jest to książka zaskakująca i zmuszająca czytelnika do niejednej refleksji.

Tytułowy Jorg Amadeusz von Stein, to astrofizyk i dziennikarz, apologeta kosmosu i popularyzator wiedzy o meandrach duszy człowieka, czasami pacjent profesora Borysa Baumana-Kiryłowa w szpitalu psychiatrycznym, potrafiący przebywać w dwóch czasach, obecnym i równoległym, w przyszłości własnego ducha i ciała.

W taki sposób wchodzimy w rok 2266, w Królestwo Wielkiego Moona, nazywane Ogrodem Łez, którym rządzi szef państwa, istota biologiczna z wszczepionymi implantami najnowszej generacji, długowieczny cyborg zwany Wielkim Pelikanem, urzędujący w stolicy kraju Paterze.

Stein w ćwierćwiecze pracy zostaje wysłany przez redakcję Glob Star do Patery. Po paru miesiącach pracy, tak opisuje panujące tam stosunki „zatruta energia tworzy korpusy degeneratów i piewców ptasiej koterii…, sadyzm i toksyczny żar płynący z modyfikowanych mózgów liderów oraz strach wyznaczają cykl życia mieszkańców poddawanych ciągłej inwigilacji”.

Dostrzega totalitaryzm w tym państwie, bezprawie, kontrolę umysłów, przemysł transplantacyjny, nędzę ludzi w slumsach, kataklizmy wywoływane falami elektromagnetycznymi. Mimo to ma jeszcze resztki nadziei, że istnieje miłość człowieka do człowieka, ale pewnego dnia czuje chłód rewolweru na skroni i rozprasza się w paterskiej mgle.

Trafia do przestrzeni reedukacji i tęsknoty za lepszym światem, w którym kierownictwo nie chce ciał organicznych, chce duszy, myśli i emocji nowych osiedleńców, tłumacząc, że materię będą mogli wkrótce wybrać sami i ukształtować po kwarantannie.

Przełożonym tej grupy nieoczyszczonych w sekcji drugiej jest nadinspektor Antuan Gricho, wcielający się zazwyczaj w ogrodowego bratka, co sprawia, że nazywany jest Jasnością Płaską. Pod jego kierownictwem dusze są świadome konsekwencji działań, które podejmują, gdyż wpływają one na wartkość oczyszczania i ewolucji.

Jednocześnie toczy się akcja, w której bierze udział doktor Robert Farah, drugi obok Steina główny bohater książki. Stein zresztą, co jest znamienne, w rozmowie z nim wyznaje: „Pańskie wzloty i dramaty są częścią mojej osobowości!”, a swoje podróże do innego wymiaru tłumaczy tym, że istnieje rzeczywistość wykraczająca poza granice organicznej materii, czasu i przestrzeni.

Ten wątek ma w pewnym momencie kluczowe znaczenie, a gwałtowny rozwój wypadków pokazuje, że zło można pokonać miłością, która okazuje się największą wartością, bez względu na to w jakim świecie się znajdujemy, niezależnie od postępu technologicznego. Można więc powiedzieć, że jest to też książka o miłości, o rozszczepionej duszy człowieka, o tęsknocie za postrzeganiem sercem, a nie tylko zmysłami. Przeciwstawiając miłość złu, autor daje nam nadzieję, i taki jest ostatecznie wydźwięk tej książki.

Remy San Jakubowski toczącą się akcję umieszcza w doskonałej formie literackiej, w której poważne problemy współczesnego świata, jak cyborgizacja, robotyzacja, wszechobecny podsłuch i kontrola, wyrafinowane techniki manipulacji, oddziaływanie na mózg człowieka przez fale elektromagnetyczne, sterowanie zjawiskami przyrody itp., dają obraz zakresu wiedzy, jaką autor posiada i swobodnie w niej porusza. Dodać trzeba, że książka pomimo ciężaru gatunkowego napisana jest w taki sposób, że czyta się ją z nieustającym zainteresowaniem, nie raz się uśmiechając.

Remy San Jakubowski – Paradoks Jorga Steina. Wydawca: Terra Blue 2019. ISBN 978-83-950200-1-8

Ludmiła Janusewicz

Powieść Paradoks Jorga Steina – Remy San Jakubowskiego zaliczona do literatury science fiction w jakimś sensie mieści…

Opublikowany przez Koszaliński Oddział Związku Literatów Polskich Poniedziałek, 14 października 2019

W drodze do wieczności

zdj. Peggy und Marco Lachmann-Annke z Pixabay

Człowiek pragnie nieśmiertelności bo przestał wierzyć w przetworzony świat ducha. Jako istota biologiczna może żyć 120 lat, w porywach pięć wieków a więc tyle ile żyje rekin grenlandzki. Dla człowieka z pełnym portfelem to zbyt krótko aby realizować dalekosiężne projekty polityczne lub finansowe. Żywa, choć cyfrowa istota, z transplantowanym umysłem do robota wydaje się idealnym rozwiązaniem.

Biznes przyszłości

biznes przyszłości, sala operacyjna przyszłości, sala operacyjna SF, sala operacyjna kliniki biogerentologii,
Sala operacyjna przyszłości

Szefowie korporacji, geniusze technologii, bogaci politycy w swojej wyobraźni leżą na stołach operacyjnych w zajmujących się wydłużaniem życia klinikach biogerontologii i fantazjują o kilkusetletnich inwestycjach kapitałowych. Przynależność do rasy super ludzi o wyjątkowej inteligencji, odpornej na choroby było życzeniem wielu bogaczy. Zresztą nie tylko ich.

Podróż w inny wymiar

Prawdopodobieństwo występowania wszechświatów podobnych do naszego a także tego, że współistniejemy ze wszystkimi wszechświatami jest duże . Tylko w jaki sposób tam wejść i pogadać z nimi.

Witaj świecie!

Cyborg bogacz – wątpliwa moralnie ale jakże realna wizja człowieka przyszłości…Rodzi się nowe wyznanie: religia cybernetycznej nieśmiertelności. Nadzieja, że życie będzie trwało wiecznie. ( R. San )